Moi Mili Czytelnicy;)
mecze dalej kotka, zawziecie! w miedzyczasie, w niedziele machnelam pierwsza herbatke z tajnego SAl-u, nie wiem,czy moge pokazywac do jego ukonczenia, tak wiec chwilowo nie opublikuje tego dzielka.
Za to obecny stan figlarnego kotka jak najbardziej!!!:)))
dzisiaj kolega w pracy smial sie, ze twardo kociszona mecze! - i mial racje, dokladnie tak jest;)nawet w barze mlecznym czekajac na obiad to czynie- a to juz zakrawa na zboczenie;)))
piątek, 7 lutego 2014
niedziela, 26 stycznia 2014
ATC ' Kropki i kokardki"
Hallo;) smile!:) cool @:)))
oto moje najnowsze ,jeszcze mroznie swieze ATC na wyzwanie ArtGrupy ATC pt. " Kropki i kokardki"
odjechane, zakrecone bubbles:)))
przy takim mrozie i po dyżurze mam tylko szalone interpretacje:)
pozdrowionka i keep smile!:)))
oto moje najnowsze ,jeszcze mroznie swieze ATC na wyzwanie ArtGrupy ATC pt. " Kropki i kokardki"
odjechane, zakrecone bubbles:)))
przy takim mrozie i po dyżurze mam tylko szalone interpretacje:)
pozdrowionka i keep smile!:)))
komin ...czyli powrot do drutów:)
Czasami przeprowadzka ma swoje plusy- ja na przyklad znalazlam obledna wloczke, o ktorej istnieniu kompletnie zapomnialam- mianowicie Kochoran numer 95, przedzona recznie mieszanke welny, jedwabiu i angory. Miodzio!!! zwawo zabralam sie do zwijania jej w klebek i juz pierwsze 100 gramow zuzylam. Dzisiaj planuje wieczorkiem przy filmie dokonczyc dziela ,czyli przerobic nastepne 100 gramow , a potem doszydelkowac do kompletu czapke- i znowu plus przeprowadzki, bo wreszcie dzisiaj przy przewalaniu kolejnych pudel robotkowych natknelam sie na odpowiedniej grubosci szydelko:))
a oto i rzeczony komin w trakcie dziergania:
a oto i rzeczony komin w trakcie dziergania:
Figlarny kotek- odslona pierwsza i Kot Styczniowy- finał!
Hej!!!:)
postanowilam w tym roku pozakanczac wszelkie UFO-ki i tym sposobem zabralam sie rowniez za rozgrzebanego w grudniu kotka figlarnego - 3 dni i juz tyle jest!!! kanwa malooczkowa, wiec dostaje troche w kosc, ale mysle, ze warto, bo bardzo fajny efekt wychodzi:)
melduje poslusznie, ze skonczylam takze kota styczniowego z SAL-u:)
postanowilam w tym roku pozakanczac wszelkie UFO-ki i tym sposobem zabralam sie rowniez za rozgrzebanego w grudniu kotka figlarnego - 3 dni i juz tyle jest!!! kanwa malooczkowa, wiec dostaje troche w kosc, ale mysle, ze warto, bo bardzo fajny efekt wychodzi:)
melduje poslusznie, ze skonczylam takze kota styczniowego z SAL-u:)
udalo mi sie zdobyc swietne ramki w empiku, przecenione, akurat na ten rozmiar haftu:) dzisiaj oprawiam;)))
teraz pora na nadrobienie zaleglosci Mild Managerie, chociaz kilka krzyzykow musze postawic, bo mnie Edyta zabije!!!)))
środa, 22 stycznia 2014
kot styczniowy -SAl noworoczny
Kochani Czytelnicy- tym razem postanowiłam być twarda w przeprowadzaniu SAL-u i poczyniłam już prawie całego kota styczniowego z kalendarza M.Sherry:)
prezentuje się nastepujaco:
prezentuje się nastepujaco:
pozostalo dodac kontury szalika i nazwe miesiąca- padający snieg sobie odpuszczam, no chyba, żeby mi calkiem się nudzilo, na co raczej nie licze;) musze nadrabiać RR herbaciany, co wlasnie wczoraj zaczelam:) oj, strasznie mieszam z tematyka robotkowa, ale ostatnio dużo stresow mam, a robotki dzialaja na mnie lepiej od lekow i ziolek uspokajających:))
serwetkowo;)
Hej, hej:)
zebrało mi się w zeszłym tygodniu na dokończenie serwetki, która zaczelam jeszcze pod koniec października na lotnisku w Arrecife czekając 8 godzin na samolot i nie marnując czasu:)
calkiem się sprężyłam i wreszcie jest!\
na zdjęciu jeszcze niewykrochmalona i niewyprasowana, na goraco uchwycona;)
teraz mecze szalik z wloczki Kochoran, pokaze niebawem, ale wcześniej będzie kot styczniowy z SAL-u:)- jeszcze dzisiaj wrzuce:)
zebrało mi się w zeszłym tygodniu na dokończenie serwetki, która zaczelam jeszcze pod koniec października na lotnisku w Arrecife czekając 8 godzin na samolot i nie marnując czasu:)
calkiem się sprężyłam i wreszcie jest!\
korzystając z weny twórczej machnelam sobie kolejna, tak jakos od reki, pierwsza lepsza, która była w tej samej gazetce i akurat skonczyl się dyżur wraz z koncem drugiej serwetki:)
na zdjęciu jeszcze niewykrochmalona i niewyprasowana, na goraco uchwycona;)
teraz mecze szalik z wloczki Kochoran, pokaze niebawem, ale wcześniej będzie kot styczniowy z SAL-u:)- jeszcze dzisiaj wrzuce:)
niedziela, 12 stycznia 2014
kolejny recycling puszkowy:)
Hejka!!!:)))
dzisiaj nastapilo odmozdzanie w postaci ozdabiania kolejnych puszek po kociej karmie;)
jedna z nich wedruje do Marcina, wielbiciela smoków, druga wyladuje na Mamy biurku w poradni ;)
dzisiaj nastapilo odmozdzanie w postaci ozdabiania kolejnych puszek po kociej karmie;)
jedna z nich wedruje do Marcina, wielbiciela smoków, druga wyladuje na Mamy biurku w poradni ;)
na teraz chyba dosyc decu, musze powoli wrocic do szydelka, bo mam zaczeta serwetke , ktorej brakuje kilku rzedow do szczesliwego konca;)))
dziękuje Wam Kochani serdecznie za motywujace mnie do dalszej dzialalnosci komentarze:)))
pozdrawiam goraco i do nastepnego wpisu!!!:))
Subskrybuj:
Posty (Atom)










