Hejooo ;-)
obiecałam ,ze będę wstawiam postępy w kocim samplerku- i niniejszym to czynię !
Jakos zwawo mi poszło hefcenie, aż nie podejrzewałam się o takie tempo, a jednak...
Zostalo mi tylko dokończenie kwadracików w ramce- czytajcie- wstawienie jasnoniebieskich elementow, taka bezmyslna dlubaninka ;-)
Wczoraj wykonczylam brakujące golabki i motylki oraz drugi domek dla ptaszków- zdjecie pochodzi jeszcze sprzed weekendu, a wczorajszy dobowy , nadzwyczaj spokojny dyżur dal mi możliwość nadrobienia dziela ;-)
Wybaczcie zgniecenie, ale nigdy nie prasuje kanwy zanim nie skoncze obrazka -to akurat efekt zlozenia wpol do noszenia jako podręcznej robotki w plecaku ;-)
poniedziałek, 2 listopada 2015
środa, 28 października 2015
Krzyzykowe malenstwa
Hejka ;-) Cos mi się wydaje, ze tych naprędce wykrzyzykowanych maleństw jeszcze Wam nie pokazywałam, stad bije się w piersi i czynię ta powinność ;-)
Wanienka z zestawu mini, nadmorski pejzaż również z zestawu mini -bodajże DMC, jak mnie pamięć nie myli ;-)
Wanienka zawisla już oprawiona w rameczke z Ikei na łazienkowych drzwiach, a wakacyjny widoczek z latarnia wedruje do mojej Przyjaciółki Anetki , już oprawiony w niebieska ,przestrzenna ramkę.
Koci sampler już bardzo wykrzyzykowany, pojutrze pokaze postępy !
Pozdrawiam Was bardzo gorąco!;-)
Wanienka z zestawu mini, nadmorski pejzaż również z zestawu mini -bodajże DMC, jak mnie pamięć nie myli ;-)
Wanienka zawisla już oprawiona w rameczke z Ikei na łazienkowych drzwiach, a wakacyjny widoczek z latarnia wedruje do mojej Przyjaciółki Anetki , już oprawiony w niebieska ,przestrzenna ramkę.
Koci sampler już bardzo wykrzyzykowany, pojutrze pokaze postępy !
Pozdrawiam Was bardzo gorąco!;-)
Szycia odrobine czyli pokazujemy zaległosci ;-)
Budzimy się do zycia ponownie i pokazujemy zaległości, czyli co stworzyłam ,zanim zamarłam w lipcu w zyciu blogowym ;-)
W tym wpisie pokaze Wam drobiazgi, które stworzyłam pod czujnym okiem Stefci na lipcowych DLWC we Wrocławiu. Okładka na zeszyt- dowód ,ze warto buszować w lumpeksie, gdyż bawełna, z której ją stworzyłam została zakupiona w postaci zasłon okiennych wlasnie w second-handzie i odczekała swój czas, az w końcu się przydała ;-) Przyznaję, że koci motyw na niej szalenie mi się podoba!
Drugie podejście do szycia- nauka patchworku z heksagonów. Nie wiem jeszcze co docelowo z nich stworze, bo materiału tyle co nic, a cos by się przydało wymyslec- może dodam jakies resztki po bokach i będzie Ok, a potem wykorzystam jako wstawkę do czegos, co jeszcze w mojej glowie nie powstało? Zobaczymy ;-)
W każdym razie szyciowo tez się działo, a obecnie musze zwinąc maszynę od mojej Mamy, która na czas mojej wrześniowej nieobecności w domu spowodowanej wyjazdem do Budapesztu zdazyła sobie przywlaszczyc moja Janome, bo się jej wyraźnie spodobala pomimo posiadania własnego Łucznika ;-)
A oto rzeczone dziełka :
W tym wpisie pokaze Wam drobiazgi, które stworzyłam pod czujnym okiem Stefci na lipcowych DLWC we Wrocławiu. Okładka na zeszyt- dowód ,ze warto buszować w lumpeksie, gdyż bawełna, z której ją stworzyłam została zakupiona w postaci zasłon okiennych wlasnie w second-handzie i odczekała swój czas, az w końcu się przydała ;-) Przyznaję, że koci motyw na niej szalenie mi się podoba!
Drugie podejście do szycia- nauka patchworku z heksagonów. Nie wiem jeszcze co docelowo z nich stworze, bo materiału tyle co nic, a cos by się przydało wymyslec- może dodam jakies resztki po bokach i będzie Ok, a potem wykorzystam jako wstawkę do czegos, co jeszcze w mojej glowie nie powstało? Zobaczymy ;-)
W każdym razie szyciowo tez się działo, a obecnie musze zwinąc maszynę od mojej Mamy, która na czas mojej wrześniowej nieobecności w domu spowodowanej wyjazdem do Budapesztu zdazyła sobie przywlaszczyc moja Janome, bo się jej wyraźnie spodobala pomimo posiadania własnego Łucznika ;-)
A oto rzeczone dziełka :
wtorek, 20 października 2015
Koci sampler ;-)
Hejoo ;-) rozpoczety przedwczoraj, na dyzurze , według wzoru z http://www.historicalsamplercompany.co.uk/cross-stitch/
oczywiscie koci ;-) wzór zakupiony na targach robótkowych w Londynie- oprócz tego zakupiłam jeszcze drugi, znany Wam z netu, ale nie potrafiłam natrafic na czytelny schemat, stad zdecydowalam sie na zakup ;-)
tak się prezentuje obecnie:
hefci się szybko, przyjemnie- mam nadzieję, że go szybko ukończę !
oczywiscie koci ;-) wzór zakupiony na targach robótkowych w Londynie- oprócz tego zakupiłam jeszcze drugi, znany Wam z netu, ale nie potrafiłam natrafic na czytelny schemat, stad zdecydowalam sie na zakup ;-)
tak się prezentuje obecnie:
hefci się szybko, przyjemnie- mam nadzieję, że go szybko ukończę !
Powrót i na powitanie serwetka z gwiazdką ;-)
Witajcie Kochani Moi Czytelnicy po dluuuuugiej przerwie!
Spowodowana była niespodziewanymi zawirowaniami życiowymi wskutek nagłej choroby mojej Kochanej Mamy- zarzuciłam praktycznie na 3 miesiące wszelkie robótki, nie potrafiłam się do niczego zabrac ani nie czułam potrzeby tworzenia...dziwne, nie poznawałam siebie.
Tydzień temu powróciła.
Wena twórcza przez duże Tfu! ;-)
Zobaczymy, jak długo potrwa ,ale mam nadzieję, że już mnie nie opuści!
Na poczatek rzuciłam się na serwetkę dla mojej Przyjaciółki, która przylatuje do Polski za tydzień. W pracach dzielnie pomagał mi mój Ogoniasty Frugo, wskutek czego końcówka poszła mi nader szybko ;-)
efekt końcowy wygląda tak:
Myśle, że może byc i mam nadzieję, ze spodoba się Luizie ;-)
Teraz pora na kolejne wpisy i przelądanie Waszych blogów, a mam spooooooore zaległości ! ;-)
Pozdrowienia gorące z mzawkowej Wielkopolski!;-)
Spowodowana była niespodziewanymi zawirowaniami życiowymi wskutek nagłej choroby mojej Kochanej Mamy- zarzuciłam praktycznie na 3 miesiące wszelkie robótki, nie potrafiłam się do niczego zabrac ani nie czułam potrzeby tworzenia...dziwne, nie poznawałam siebie.
Tydzień temu powróciła.
Wena twórcza przez duże Tfu! ;-)
Zobaczymy, jak długo potrwa ,ale mam nadzieję, że już mnie nie opuści!
Na poczatek rzuciłam się na serwetkę dla mojej Przyjaciółki, która przylatuje do Polski za tydzień. W pracach dzielnie pomagał mi mój Ogoniasty Frugo, wskutek czego końcówka poszła mi nader szybko ;-)
efekt końcowy wygląda tak:
Myśle, że może byc i mam nadzieję, ze spodoba się Luizie ;-)
Teraz pora na kolejne wpisy i przelądanie Waszych blogów, a mam spooooooore zaległości ! ;-)
Pozdrowienia gorące z mzawkowej Wielkopolski!;-)
wtorek, 30 czerwca 2015
Kwiat jednej nocy -kolejne ATC
Kochani ;-) witam po kolejnym szybciutkim ,weekendowym wypadzie i nadrabiam scrapowe zaleglosci, bo dzisiaj przeciez ostatni dzien na publikacje ATC w ArtGrupie ATC pod tytulem " Kwiat jednej nocy"
Dlugo myslalam nad papierem do tego ATC, niby posiadam tego stosy, a jednak zaden mi nie pasowal, w koncu doznalam olsnienia i postanowilam wykorzystac wlasne zdjecie paproci i to nie byle jakiej paproci, bo sfotografowanej az na Big Island na Hawajach, będącej zresztą tamtejszym endemitem lasów wulkanicznych przy Kilauea.
W pionie sie nie dalo skomponowac tego, co myslalam, bo nie sposob bylo zdjecia na dwie czesci podzielic, wylamalam sie wiec i zrobilam ATC w poziomie ;-)
Wreszcie znalazlam gel medium i brokaty, moglam wiec wprowadzic troche medialnych akcentow, zgodnie zreszta z obietnica daną Wam podczas prezentacji ostatniego ATC.
NIe mogłam jednak przesadzac, bo w kompozycji zgubilabym glowna bohaterke ;-) Nie wiem, czy Wam tez sie wydaje, ze to zdjecie paproci jest trojwymiarowe??? Fakt, byla przestrzenna, nie płaska, ale dodatki jakos uwidocznily jej trojwymiarowosc ;-)
Mam nadzieję ,ze będzie sie podobało Dobrosławie ;-) - juz niedlugo ,bo na DLWC we Wrocławiu wrecze jej osobiscie!!! Jak tez sie ciesze!!!! ;-) ;-) ;-)
chyba nigdy nie wyjde z minimalizmu formy ;-) ;-) ;-)
pozdrowionka!!! ;-)
Dlugo myslalam nad papierem do tego ATC, niby posiadam tego stosy, a jednak zaden mi nie pasowal, w koncu doznalam olsnienia i postanowilam wykorzystac wlasne zdjecie paproci i to nie byle jakiej paproci, bo sfotografowanej az na Big Island na Hawajach, będącej zresztą tamtejszym endemitem lasów wulkanicznych przy Kilauea.
W pionie sie nie dalo skomponowac tego, co myslalam, bo nie sposob bylo zdjecia na dwie czesci podzielic, wylamalam sie wiec i zrobilam ATC w poziomie ;-)
Wreszcie znalazlam gel medium i brokaty, moglam wiec wprowadzic troche medialnych akcentow, zgodnie zreszta z obietnica daną Wam podczas prezentacji ostatniego ATC.
NIe mogłam jednak przesadzac, bo w kompozycji zgubilabym glowna bohaterke ;-) Nie wiem, czy Wam tez sie wydaje, ze to zdjecie paproci jest trojwymiarowe??? Fakt, byla przestrzenna, nie płaska, ale dodatki jakos uwidocznily jej trojwymiarowosc ;-)
Mam nadzieję ,ze będzie sie podobało Dobrosławie ;-) - juz niedlugo ,bo na DLWC we Wrocławiu wrecze jej osobiscie!!! Jak tez sie ciesze!!!! ;-) ;-) ;-)
chyba nigdy nie wyjde z minimalizmu formy ;-) ;-) ;-)
pozdrowionka!!! ;-)
sobota, 20 czerwca 2015
SAL kwiaty V. Enginger -fuksja czesc 1
Hej, hej ;-)
Zeby nie bylo, ze nic nie robie i sie lenie oraz tylko hasam po swiecie ;-)
Zapisalam sie okolo poltora miesiaca temu na SAL z kwiatami wedlug projektu V.Enginger- cudownosci do wyszycia! Pierwsza w kolejce Uczestniczki wyszywaly hortensje, teraz na tapecie jest piwonia, ale ja musialam sie wylamac i zaczac od....fuksji!
Kocham te kwiaty niezmiernie, wlasnie na razie szczesliwie rosna u mnie w doniczkach dwie podopieczne- dlaczego wiec nie miec ich na plotnie?
Zdjecia robilam na biezaco napredce, oczywiscie wieczorami, wiec ich jakosc nie jest doskonala, wybaczcie mi, blagam! Aktualnie kupilam sobie nowy aparat, gdyz moj padl po sycylijskich wedrowkach i ledwie zipie, do tego zginela mi ladowarka wraz z calym skradzionym plecakiem podczas napadu na moje auto, ktorego tam doswiadczylam. A ze nieoryginalna ladowarka to juz nie to samo, wiek aparatu tez nobliwy, wiec kupilam nowy.
Zobaczymy, jak go ogarne.
A na razie fotki ,za ktore przepraszam!
Pozdrowiooooonka! :-)
tutaj juz widac, ze to bedzie fuksja!
kolorystyka oczywiscie bardziej wiarygodna na pierwszej fotce ;-)
Zeby nie bylo, ze nic nie robie i sie lenie oraz tylko hasam po swiecie ;-)
Zapisalam sie okolo poltora miesiaca temu na SAL z kwiatami wedlug projektu V.Enginger- cudownosci do wyszycia! Pierwsza w kolejce Uczestniczki wyszywaly hortensje, teraz na tapecie jest piwonia, ale ja musialam sie wylamac i zaczac od....fuksji!
Kocham te kwiaty niezmiernie, wlasnie na razie szczesliwie rosna u mnie w doniczkach dwie podopieczne- dlaczego wiec nie miec ich na plotnie?
Zdjecia robilam na biezaco napredce, oczywiscie wieczorami, wiec ich jakosc nie jest doskonala, wybaczcie mi, blagam! Aktualnie kupilam sobie nowy aparat, gdyz moj padl po sycylijskich wedrowkach i ledwie zipie, do tego zginela mi ladowarka wraz z calym skradzionym plecakiem podczas napadu na moje auto, ktorego tam doswiadczylam. A ze nieoryginalna ladowarka to juz nie to samo, wiek aparatu tez nobliwy, wiec kupilam nowy.
Zobaczymy, jak go ogarne.
A na razie fotki ,za ktore przepraszam!
Pozdrowiooooonka! :-)
tutaj juz widac, ze to bedzie fuksja!
kolorystyka oczywiscie bardziej wiarygodna na pierwszej fotce ;-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)











