Hejoo:-)
z duma prezentuje Wam dzisiaj dzielo ostatniego tygodnia czyli podkładkę pod mysz.
wygrzebana na e-bay w USA, natychmiast musiałam ją wyhefcic, bo swedziły mnie palce.
Pomagal mi dzielnie Rambo, finiszu dokonałam na wczorajszym dyżurze i oto efekt:
przyznacie, ze to sama przyjemnosc pracowac na czyms takim, prawda??? :-)
zaraz opracowuje kolejny wpis, bo troche zaleglosci mi sie nazbieralo ;-)
niedziela, 18 maja 2014
wtorek, 6 maja 2014
troche bizuteryjnie:-)
Ciag dalszy szalenstwa po powrocie:-) tym razem na tapete poszly kaboszony i oto, co z tego powstało:-)
szczegolnie cieszy mnie komplecik z kotem Jasperem, ktorego pragne kiedys wyhefcic..... moze doczekam???
pozostalo tylko lancuszki dolaczyc i mozna sie radowac!
szczegolnie cieszy mnie komplecik z kotem Jasperem, ktorego pragne kiedys wyhefcic..... moze doczekam???
pozostalo tylko lancuszki dolaczyc i mozna sie radowac!
poniedziałek, 5 maja 2014
Sloiczki decu
HEj:-) 2 maja po pracy zawitalam niespodziewanie w Pepco, chociaz pierwotnie mialam tylko kupic karme dla kociakow w sasiednim Rossmanie. Na polce ujrzalam sloiczki, w cenie wrecz darmowej- w glowie zaswital pomysl i juz wyladowaly w koszyku.
Wieczorkiem pracowicie ozdabialam owe zdobycze, pomaranczowe zostaja u mnie, rozany wedruje do przyjaciolki, ktora sama wybrala sobie serwetke z motywem, a jako bonus puszka po Whiskasie dla naszej kochanej Pani Weterynarz, ktora przeznaczy na biurku na dlugopisy:)
Mysle, ze sa do przyjecia- a co Wy na to???;-)
Wieczorkiem pracowicie ozdabialam owe zdobycze, pomaranczowe zostaja u mnie, rozany wedruje do przyjaciolki, ktora sama wybrala sobie serwetke z motywem, a jako bonus puszka po Whiskasie dla naszej kochanej Pani Weterynarz, ktora przeznaczy na biurku na dlugopisy:)
Mysle, ze sa do przyjecia- a co Wy na to???;-)
Kotek slodziaczek na dobry powrot;-)
Moi Kochani Przyjaciele!;-)
po dlugich, bo prawie miesiecznych wojazach po Ameryce, steskniona za robótkami ,w zeszłym tygodniu dorwalam sie do wszelkich rzeczy wymagajacych uzycia rak jak szalona:-)
na pierwszy ogien poszedl kociaczek- slodziaczek z zestawu kupionego za oceanem, wybranego dla mnie przez Lubego, ktory uparl sie, ze musze koniecznie go posiadac.
HAftowalo sie szybko i przyjemnie, duza kanwa, maly motyw- cos w sam raz na wprawe po miesiecznej przerwie;-)
Przygotujcie sie na kilka wpisow, bo kazdego dnia majowego weekendu robilam cos innego:-)))
Stesknilam sie za Wami!!!
po dlugich, bo prawie miesiecznych wojazach po Ameryce, steskniona za robótkami ,w zeszłym tygodniu dorwalam sie do wszelkich rzeczy wymagajacych uzycia rak jak szalona:-)
na pierwszy ogien poszedl kociaczek- slodziaczek z zestawu kupionego za oceanem, wybranego dla mnie przez Lubego, ktory uparl sie, ze musze koniecznie go posiadac.
HAftowalo sie szybko i przyjemnie, duza kanwa, maly motyw- cos w sam raz na wprawe po miesiecznej przerwie;-)
Przygotujcie sie na kilka wpisow, bo kazdego dnia majowego weekendu robilam cos innego:-)))
Stesknilam sie za Wami!!!
wtorek, 1 kwietnia 2014
Pisanki gorsetowe
W sobote miałam niebywala przyjemnosc uczestniczyc w warsztatach u Eli z Pracowni Kreasfery , na ktorych to zmagałam sie z gesimi wydmuszkami i miniszlifierka wielozadaniowa.
Dziurki powstaly szczesliwie, probowalam jeszcze wykonac koci motyw, ale popsulam dwa jajka i dopiero za trzecim razem cos mi wyszlo, stad pozostawilam sobie wykonczenie tej pisanki na pozniej.
Na razie prezentuje wykonane jajeczka, ozdobione decu z motywami pocietymi wzdluz linii logicznych:))- to magiczne i pamietne haslo tych warsztatow:)))
Tak mi sie spodobalo narzedzie zwane miniszlifierka, ze od razu pojechalam do Castoramy i zakupilam to cudo! I jak tutaj nazwac mnie kobieta???:)))
Dziurki powstaly szczesliwie, probowalam jeszcze wykonac koci motyw, ale popsulam dwa jajka i dopiero za trzecim razem cos mi wyszlo, stad pozostawilam sobie wykonczenie tej pisanki na pozniej.
Na razie prezentuje wykonane jajeczka, ozdobione decu z motywami pocietymi wzdluz linii logicznych:))- to magiczne i pamietne haslo tych warsztatow:)))
Tak mi sie spodobalo narzedzie zwane miniszlifierka, ze od razu pojechalam do Castoramy i zakupilam to cudo! I jak tutaj nazwac mnie kobieta???:)))
teraz skupiam sie na sklejkowych kurach i kogutach, ktore wykonuje na prezent dla siostr i mamy mojego Lubego z racji planowanych odwiedzin za oceanem:)) trzymajcie kciuki, abym zdazyla ,bo wylot juz lada dzien!:)
Firanka w koty:)
Hejka:)
znowu koci wpis- ale jakby inaczej mogło byc w moim przypadku???
kocia firanka wreszcie doczekala sie przyszycia do materialu i zawisla dumnie w kuchni, uprzednio wyprasowana przez fachowca Ramba:)
domek powoli nabiera charakterku:)))- oczywiście w pelni kociego!!!
znowu koci wpis- ale jakby inaczej mogło byc w moim przypadku???
kocia firanka wreszcie doczekala sie przyszycia do materialu i zawisla dumnie w kuchni, uprzednio wyprasowana przez fachowca Ramba:)
pasuje jak ulał do kocich motywów na kafelkach:)
Rumba od razu wypatrywala, czy uda sie jej dosiegnac szedelkowego motywu, aby poddac go destrukcji- na szczescie profilaktycznie wykonalam krotsza górę z materiału, bo inaczej mogłoby byc cienko....:)
domek powoli nabiera charakterku:)))- oczywiście w pelni kociego!!!
ATC ' Piora i piorka"
HEjoo:) dzisiaj wpis jak blyskawica, bo spozniony o jeden dzien- oto ATC na wymianke w Art Grupie ATC na temat : " Pióra i piórka"
nie mogłam się oprzec i uzylam ryciny z moim marzeniem- sterowcem...... przeciez to waga piorkowa jest!!!:)))
pozdrowionka i zmykam dalej do pracy:)
nie mogłam się oprzec i uzylam ryciny z moim marzeniem- sterowcem...... przeciez to waga piorkowa jest!!!:)))
pozdrowionka i zmykam dalej do pracy:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















