sobota, 6 września 2014

Firanka do łazienki i nie tylko ;-)

Witajcie moi Przyjaciele! ;-)
po dlugim czasie poprawilam dlugosc UFOkowej firanki i zajela honorowe miejsce w oknie łazienki mojej Mamy ;-)

JAk juz w temacie firankowym jestesmy, to podsumuje całokształt firanek w moim obecnym domku- nareszcie wszystkie okna doczekaly sie swojego przydzialu ;-)
TA dam, zaczynamy prezentację- przepraszam, ze nie ma calych okien ,ale tak odbija sie swiatlo, ze nie sposob zrobic fotki bez odbicia otoczenia ...



tą z drzewkami czytelnicy poprzedniego, nieistniejacego juz bloga na bloxie znaja, ( wykonana około 2 lata temu ) ale dla Nowych Przyjaciół odwiedzających tę stronkę fotkę ową dedykuję ;-)

jakby mi było malo, zaczelam właśnie kolejną firankę do pomieszczenia gospodarczego....

pokażę, jak ukończę - wtedy wrzuce fotki całej kolekcji, bo są już trzy  ;-)

pozdrowienia gorące i dziękuję za wszystkie, wszystkie komentarze! dodają mi skrzydełek! ;-)))




piątek, 15 sierpnia 2014

Galeria Bezdomna i moj skromny udział...

Kochani- równolegle z DLWC odbywał sie w naszym mieście wernisaż pierwszej Galerii BEzdomnej Była to wystawa fotografii, z założenia odbywająca się w opuszczonych, najczęściej poindustrialnych terenach. U nas odbyła się w Starym Browarze, dokładnie w jego elektrowni. KAżdy wystawca samodzielnie sporządza własną instalację, nie ma tu ograniczeń.
Myślałam ciężko, jak wyeksponowac moje cztery fotki ( gamoń- mogłam wystawić więcej, zupełnie nie wiem dlaczego tylko cztery zgłosiłam! ), myślałam , aż wymyśliłam!
Primo- zgłosiłam fotki radosne, barwne, gdyż podejrzewałam, ze większośc będzie raczej czarno biała i refleksyjna w wyrazie, a chciałam się trochę wyróżnić.
Secundo- pod nóż poszła podstawa lampy stojącej z IKEI pozbawiona abażura, za to dokleiłam jej styropianowe pudło z laboratorium po probówkach ;-)
Tertio- teraz juz pozostało tylko okleić pudło fotkami, akurat cztery!
Robiłam to wszystko w pędzie , wieczorem, dzień przed wyjazdem do Wrocławia, ale chyba się udało! ;-)







Troszke scrapu czyli co jeszcze popelnilam na IV DWLC ;-)

Wstyd! jawny wstyd! dopiero teraz ujawniac swoje scrapowe dzielka z warsztatow na IV DWLC we Wroclawiu, ale jakos tak w nawale pracy mi umknely i stalo sie ;-(

teraz nadrabiam zaleglosci ;-)
tym razem goscilam na dwoch warsztatach prowadzonych przez Latarnię Morską- wspaniałą, pełną cierpliwości osobe, która poradziła sobie dzielnie z moją przekorą ;-)
Tworzyłam ozdobne pudełeczko i próbowałam po raz pierwszy w zyciu użyc tuszu alkoholowego przy okazji tworzenia pamietnika z witrażykiem na okladce.

coś z tego wyniknęło, oczywiście nie mogło zabraknąć kocich motywów!



pamietnik prezentuje w stanie niezlozonym, gdyz nie zdazylam go jeszcze dokonca zmontowac ;-) w kazdym razie witrazyk troche widac ;-)



a tutaj cała gromadka tworzaca pudeleczko wraz z nasza Mistrzynią ;-)


wieczorem w sobotę szalałysmy na nocnym szyciu, czego efektem było zgłodnienie i zamowienie pizzy o godzinie pierwszej w nocy ;-) spozywalysmy ja w warunkach polowych, ale ile szczescia nam przyniosla ta konsumpcja!



Atmosfere tego wspaniałego,energetycznego wydarzenia bede dlugo, dlugo wspominac i czekam juz z utesknieniem na listopad!!!



czwartek, 14 sierpnia 2014

POkaż plecy czyli letnia zabawa u Eli ;-)

Witam Kochani;-)

zdecydowalam sie wziac udzial w zabawie u Eli z bloga made-by-ela, poneiwaz tak, jak Pomyslodawczyni rowniez nie mam nic do ukrycia ;-)
troche ewolucji od szkoly podstawowej przeszedl moj warsztat hafciarski i przyznaje, ze sama nie lubie, jak tyl wyglada dosc niekorzystnie- czytaj sa poprzeciagane nitki, wezelki itd...
jakos tak mam obsesje ,zeby tyl robotki wygladal gladko i schludnie ;-)

Nie stosuje wezelkow, zakonczane nitki wrabiam- przewlekam pod juz wyhaftowanymi na lewej stronie .Trudnosc pojawia sie, kiedy co chwile trzeba zmieniac nitke, ale i na to mam swoj tajemny sposob ;-)

Jak Wam sie podoba moja lewa strona aktualnie rzezbionych kocurow??? ;-)



Mysle, ze chyba nie jest zle ;-)

pozdrowionka i zmykam do dalszej czesci haftu, bo juz czwartego kocura dlubie!!!


czwartek, 7 sierpnia 2014

frywolitkowe co nieco ;-)

MOi Kochani;-)

obiecalam. ze kolejny wpis nie bedzie koci i slowa dotrzymuje ;-)

ostatnio wrocilam do frywolitek-sa niezastapione w kolejkach do okienka na poczcie, w banku i w urzedach...

male toto, miesci sie w kosmetyczce, zawsze pod reką w plecaku....

wykonalam juz kolczyki dla kolezanki i nie zdazylam zrobic fotki, bo drapnela ;-)

kolejne sie robia i tak wygladaja:

kolorek bardziej ostry i zywiolowy, aparat przeklamal.
to moje pierwsze proby frywolitki z wrabianymi koralikami i jestem zadowolona- pozostaje tylko nitki wciagnac.

a w kocim temacie- pochwale sie, ze skonczylam juz trzeciego kocura i zaczelam ostatniego- rudzielca!
pozdrawiam Was goraco i dziekuje za wszystkie komentarze ;-)


czwartek, 17 lipca 2014

ATC " Zagraj ze mna w bingo "

Kochani- mocno spozniona prezentuje swoje ATC na wymianke w ArtGrupa ATC pt " Zagraj ze mna w bingo " Wybrałam następujące elementy obowiazkowe : szarpania, metalowy element, taśma washi i stempel . Co było tematem wybranym przeze mnie , nietrudno zgadnąć ;-)

muszę trochę odejść od kocich motywów, obiecuję ,że następny wpis nie będzie miał nic wspólnego z futrzakami ;-)
ciesze się szalenie, że torebki przypadły Wam do gustu!
Aniu- gorąco dziękuję raz jeszcze za wspaniałą wymiankę!!! :-)))))

Pozdrawiam Was gorąco z upalnej Wielkopolski ;-)

piątek, 11 lipca 2014

Kocie torby czyli efekt warsztatów na IV DLWC ;-)

Halo,halo! ;-)

działo sie dużo na IV DLWC we Wrocławiu ;-) szalałam miedzy innymi z maszyna do szycia oraz materiałem przywleczonym z USA, oczywiście z kocim motywem!
Efekt- torba listonoszka spełniajaca wymogi bagazu podrecznego Ryanair oraz kosmetyczka- kopertówka ;-)
Dziękuję, Droga Stefciu za nadzór, instruktaż i wspaniałą zabawę!!!
Spotkałam również podczas imprezy wiele wspaniałych osób, z czego bardzo się cieszę, wiele juz znanych osobiście ,cześć znanych z blogów- świetne uczucie, gdy kogoś widzisz po raz pierwszy, a wydaje Ci się znany od lat ;-))))

a to moje dziełka, zaakceptowane przez Mamę- fachurke w dziedzinie szycia, w koncu stopien czeladnika zaocznie ukonczyla w dawnych latach w ramach kursów ;-)
kopertówka :



i listonoszka


padam obecnie w pracy, mialam w planie jeszcze dwa wpisy, ale musze zrobic przerwe, bo mi sie litery rozdwajaja z bólu głowy... ciąg dalszy relacji potem ;-)
trzymajcie sie dzielnie!!!